Obsługiwane przez usługę Blogger.

Renault Captur II i nowy samochód

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest Renault Captur drugiej generacji, którego pierwowzór niedawno zakupiłem.

Już od wakacji ubiegłego roku powoli zacząłem rozglądać się za nowym samochodem, który zastąpiłby mojego Hyundaia i20 Active, użytkowanego od końca marca 2019 roku. Samochód miał już wówczas na liczniku ponad 100 tysięcy kilometrów, co powoli zapowiadało koniec bezobsługowej eksploatacji. Pewnego dnia, podczas podróży do pracy autostradą A1, w szybę Hyundaia uderzył kamień wyrzucony spod kół jednego z samochodów ciężarowych. Na czas naprawy ubezpieczyciel zapewnił mi samochód zastępczy, jakim był Hyundai Kona drugiej generacji. Kona przypadła mi do gustu i od razu stała się jednym z głównych kandydatów na następcę poczciwego i20 Active.
W międzyczasie Citroen rozpoczął kampanię reklamową drugiej generacji modelu C3 Aircross. Do jego największych atutów należały przestronne wnętrze oraz ośmioletnia gwarancja, która idealnie pokrywała się z planowanym przeze mnie okresem eksploatacji nowego samochodu. To właśnie perspektywa tak długiej ochrony gwarancyjnej była istotnym argumentem przemawiającym za tym modelem. Pozwoliłaby mi ona dać szansę zmodernizowanemu silnikowi 1.2, w którym zastosowano łańcuch rozrządu zamiast problematycznego paska pracującego w kąpieli olejowej. Wybór Kony nie był już więc tak oczywisty. Z dużym zainteresowaniem przyglądałem się również ofercie Renault. Nie pierwszy zresztą raz. Jeśli ktoś z Was czytał mój wpis o i20, być może pamięta, że wcześniej planowałem zakup Renault Clio IV w wersji kombi. Tym razem moją szczególną uwagę zwrócił Captur z fabryczną instalacją LPG. Na coraz mniej przewidywalnym rynku paliw taki samochód wydawał mi się rozsądnym i ekonomicznym wyborem. Sam Captur po modernizacji również przypadł mi do gustu, a jego cena, zwłaszcza w porównaniu z Koną, była atrakcyjna. Dlatego tym razem postanowiłem dać szansę Renault.
23 października 2026 roku odebrałem mojego Captura z salonu grupy Pietrzak w Rybniku. 
Przez niemal osiem lat i 115 tysięcy przejechanych kilometrów Hyundai i20 Active dał się poznać jako solidny i praktycznie bezawaryjny samochód. Do jego największych wad zaliczyłbym cienką powłokę lakierniczą oraz niezbyt dobre zabezpieczenie antykorozyjne.
Renault Captur II to crossover segmentu B, obecny na rynku od 2019 roku. Co dość przewrotne z mojej perspektywy, samochód ten jest nie tylko naturalnym następcą pierwszej generacji Captura, ale pośrednio również Renault Clio Grandtour, którego zakup rozważałem ponad 7 lat temu. W 2024 roku Captur przeszedł facelifting, w ramach którego całkowicie przeprojektowano jego przednią część. Pod maską mojego egzemplarza pracuje trzycylindrowy silnik ECO-G 120, współpracujący z fabryczną instalacją LPG.
Prezentowany model został wyprodukowany przez firmę Norev. W przeciwieństwie do mojego prawdziwego samochodu miniatura prezentuje najbogatszą odmianę Esprit Alpine. Z daleka modelik robi naprawdę dobre wrażenie, ale po przyjżeniu się bliżej natychmiast naszą uwagę przykują fatalne, plastikowe koła bez zaznaczonego bieżnika opon. Jest to tym bardziej zaskakujące, że producent zadbał o takie detale jak lusterka z wkładką imitującą odbicie czy logo Renault na kierownicy. Myślę, że w przyszłości model posłuży mi jako baza do konwersji na wersję, którą od niedawna użytkuję.

Brak komentarzy