Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kultowe ciężarówki z epoki PRL-u - Żubr A80

W tym wpisie zaprezentuję model samochodu ciężarowego Żubr A80, który został wydany w trzecim numerze testowej serii Deagostini zatytułowanej Kultowe ciężarówki z epoki PRL-u. Dla przypomnienia wspomnę, że seria ukazała się jedynie w wybranych rejonach kraju, a skala modeli to 1/43. Prezentowany egzemplarz zakupiłem w Katowicach, gdzie wybrałem się w ubiegły piątek na spotkanie z kolegami Piotrkiem z minirajdy.minirally i Damianem z Rajdowej Kolekcji.
Żubr A80 to pierwszy samochód ciężarowy powstały w Jelczu. Założone w 1952 roku przedsiębiorstwo nosiło początkowo nazwę Zakłady Budowy Nadwozi Samochodowych w Jelczu i zajmowało się przede wszystkim zabudową podwozi samochodów ciężarowych Star 20 i Lublin 51. Jednak już wtedy planowano, by zakłady w Jelczu rozszerzyły działalność o produkcję autobusów i samochodów ciężarowych wysokiej ładowności. Prace nad samochodem ciężarowym o ładowności 8 ton rozpoczęto w pierwszej połowie lat 50 XX wieku i w 1960 roku ruszyła produkcja seryjna. W międzyczasie fabryka zmieniła nazwę na Jelczańskie Zakłady Samochodowe, a jej mury od 1959 roku zaczęły opuszczać pierwsze autobusy Jelcz 043 budowane na licencji Skody. 
Żubr A80, bo tak nazwano nową konstrukcję, napędzany był przez silnik wysokoprężny polskiej produkcji S-56 o pojemności 9935 ccm i mocy 140 KM. Pojazd mógł przewieźć 8 ton ładunku przy masie własnej 7250 kg. Ponadto samochód przystosowany był do holowania przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej 14 ton. Pojazdy wyposażono w dwa rodzaje kabin - do 1961 stosowano KO 1, a od 1961 roku zmodernizowaną KO 1A (Taką posiada prezentowany model). Warto wspomnieć, że początkowo zakładano, by moc jednostki napędowej wynosiła 150 KM. Nie był to koniec rozczarowań tym silnikiem. Jednostka była tak niedopracowana i wadliwa, że bardzo szybko przystąpiono do jej modernizacji. W 1962 roku zaczęto stosować zmodernizowany silnik S560, którego pojemność wzrosła do 10030 ccm, a moc do 150 KM (Niektóre opracowania podają 180 KM np. Auto Moto PRL-u. Władcy dróg i poboczy autorstwa A. Zakrzewskiego). Niestety wciąż była to jednostka awaryjna. Dlatego też postanowiono zakupić licencję zagraniczną. W 1966 roku rozpoczęto produkcję silnika SW 680 na licencji brytyjskiej firmy Leyland, który zastosowano w nowej ciężarówce z Jelcza. Następca Żubra - model Jelcz 300 trafił do produkcji seryjnej w 1968 roku. Łącznie w latach 1959 - 1968 powstało zaledwie 7000 egzemplarzy samochodu ciężarowego Żubr A80 i jego pochodnych.
Wydany przez Deagostini Żubr to naprawdę bardzo ładny model. Niestety po dokładnym obejrzeniu mojego egzemplarza okazało się, że brakuje w nim dolnego halogenu. Aby ten brak nie raził w oczy postanowiłem zdemontować drugi halogen. Poza tym nie mam zastrzeżeń co do montażu i lakieru. Podobnie jak w przypadku Stara 25 z pierwszego numeru, tak i Żubr posiada metalową ramę podwozia i kabinę. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że skrzynia ładunkowa została polakierowana, co nie jest regułą w modelach gazetowych, gdzie najczęściej element ten jest wykonany z plastiku o zbliżonej barwie. Model bogaty jest w detale. Podobają mi się lampy tylne oraz obrysowe na dachu wykonane z przezroczystego, barwionego plastiku, malowane felgi i wydech, czy uchwyty holownicze na przednim zderzaku. Nieźle prezentują się też wycieraczki, które dość schludnie zamontowano do szyb. Aby wyciągnąć więcej z modelu należy wycieniować grill i pomalować wnętrze. Szkoda, że boczne kierunkowskazy i klamki odlano wraz z kabiną. Uwagę zwraca także prawe lusterko boczne, które wygląda na element dedykowany na lewą stronę. Przeglądając fora internetowe oraz portale aukcyjne stwierdziłem, iż nie dotyczy to tylko mojego egzemplarza, a najprawdopodobniej całej serii. Poza wskazanymi mankamentami trudno mieć jakiekolwiek inne uwagi. Żubr A80 wydany przez Deagostini to porządna miniatura, która jest pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika polskiej motoryzacji. Z pewnością warty jest swojej ceny, którą wydawca ustalił na 69.90 zł. Liczę, że po zakończonym teście wydawca szybko zdecyduje się wypuścić regularną serię, a my uzupełnimy nasze kolekcje o kolejne polskie ciężarówki.
Warto przeczytać:
W. Połomski, Pojazdy samochodowe i przyczepy Jelcz 1952-1970, WKiŁ Warszawa 2010.

10 komentarzy:

  1. Widząc ten model na naszym spotkaniu, byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.
    DeA zdecydowanie odrobiło lekcję i myślę, że jak za 70zł, dostaliśmy naprawdę porządny model. Tak jak mówisz, uwagę zwraca lakierowana paka i spora ilość detali. Mi się bardzo spodobały tylne lampy ;)

    Pozdrawiam i dziękuję za spotkanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Damianie!

      To, że model spodobał się tak wymagającemu kolekcjonerowi jak Ty bardzo dobrze o nim świadczy :) Bardzo dobrze, że Deagostini postanowiło podnieść jakość modeli, nawet kosztem wyższej ceny, bo lepiej mieć jeden porządny model, niż kilka słabych.

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń
  2. Świetnie, że powstał i zazdroszczę możliwości samodzielnego zakupu. Do mnie model trafi dopiero za jakiś czas co i tak jest sukcesem :) Najbardziej szkoda tego lusterka, ale rzeczywiście dotyczy to wszystkich wydanych egzemplarzy.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Abarth098 :) Jestem ciekaw, jak ocenisz Żubra, kiedy już będzie u Ciebie ;)

      Teraz z niecierpliwością oczekuje na Stara 266 :)

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń
  3. Uwielbiam te tylne chlapacze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Llamativo camion, especialmente en la foto frontal. buena miniatura.

    saludos!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mariano za komentarz!

      Cieszę się, że model sie Tobie spodobał :)

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń
  5. Muy lindo, me encantan esto camiones de los años sesenta.
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Juanh za komentarz!

      Ja również lubię pojazdy z lat 60 ;) Podobają mi się te zaokrąglone kształty :)

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń