Volkswagen Sammlung - Volkswagen Golf I kabriolet
W tym wpisie zaprezentuje Wam model Volkswagena Golf I kabriolet, który został wydany w 8 numerze niemieckiej serii Volkswagen Sammlung. Model trafił do mnie dzięki pomocy niezastąpionego kolegi Marcina, któremu raz jeszcze bardzo dziękuję!
Volkswagen Golf został wprowadzony do produkcji w 1974 roku i docelowo miał zastąpić przestarzałego Garbusa, który został zaprojektowany jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej. W porównaniu do kultowego poprzednika był to nowoczesny hatchback, dostępny w trzy- i pięciodrzwiowej odmianie. Nadwozie zostało zaprojektowane przez włoskie studio Ital Design pod kierownictwem Giorgetto Giugiaro. Golf I oferowany był z czterocylindrowymi silnikami o pojemności 1,1 l i mocniejszym 1,5 l. Rok po debiucie Golf zajął drugie miejsce w prestiżowym konkursie na Europejski Samochód Roku. Samochód docenili nie tylko dziennikarze, ale także i klienci, co zachęciło kierownictwo marki do dalszego rozwoju modelu i tworzenia jego nowych wersji (np. GTI). W 1979 roku na rynek wprowadzony zostaje dwudrzwiowy kabriolet, który powstał we współpracy z firmą Karmann. Szczególną uwagę zwracał pałąk przeciwkapotażowy, nazywany często koszykiem, który miał chronić kierowcę i pasażerów w przypadku dachowania. Element ten, choć stosowany w innych modelach jak Porsche 911 Targa, nie był wówczas standardem, zwłaszcza w segmencie aut kompaktowych. Samochód niemal w całości powstawał w fabryce Karmanna w Osnabrück, do której Volkswagen dostarczał silniki, elementy zawieszenia oraz wnętrza. Mimo że w 1983 roku zaprezentowany został następca modelu, czyli Golf II, tak kabriolet nadal powstawał w oparciu o pierwszą generację. Produkcję zakończono dopiero w 1993 roku, a więc w czasie, gdy od dwóch lat na rynku dostępny był już Golf III. Co ciekawe, na bazie Golfa III zbudowano kabriolet, który także przeżył swoją generację (ale z czasem upodobnił się do następcy), ale to historia na inny wpis.
Prezentowany model został wykonany na solidnym poziomie, który znamy z innych miniatur dostępnych w tej serii. Niewątpliwie uwagę zwraca metaliczny lakier, który w moim egzemplarzu jest bez zarzutu i dobrze współgra z jasną kolorystyką wnętrza. W zasadzie trudno wskazać słabe strony modelu. Przyczepić można się jedynie do widocznych bolców montażowych tylnych lamp oraz pominięcia wykończenia niektórych detali wnętrza, takich jak korbki szyb czy klamki wewnętrzne. Zdecydowanie lepiej prezentowałyby się również felgi, gdyby nadano im nieco głębi — na przykład poprzez zastosowanie washa. Podsumowując — jest to naprawdę bardzo udana miniatura, która zdecydowanie przypadła mi do gustu.
Komentarze