Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kultowe ciężarówki z epoki PRL-u - Star 266

W czwartym numerze serii Kultowe ciężarówki z epoki PRL-u wydawanej przez Deagostini ukazał się model polskiego samochodu ciężarowego Star 266. Jak już wspominałem przy okazji prezentacji modelu Star 25 i Żubr A80 jest to seria testowa dostępna w wybranych regionach kraju, którą wydawca bada rynek. Liczę, że test spełnił oczekiwania wydawnictwa i wkrótce wszyscy będą mogli się cieszyć modelami z tej serii. Do mojej kolekcji model trafił dzięki pomocy kolegi Piotrka z MiniRajdy.MiniRally. Dziękuję!
Star 266 uważany jest za najlepszą polską konstrukcję samochodową w historii polskiej motoryzacji. Mimo upływu 19 lat od zakończenia produkcji samochody te wciąż są modernizowane i wiele z nich ma przed sobą jeszcze wiele lat służby. Przykładowo niedawno został podpisany kontrakt na modernizacje 351 samochodów Star 266 należących do wojska z opcją na kolejne 88 sztuk. Poza wojskiem Stary 266 modernizowane są również przez straże pożarne, służby energetyczne czy budowlane
Historia modelu 266 zaczyna się w pod koniec lat 60 XX wieku, kiedy rozpoczęto pracę nad następcą modelu 660. Prototyp samochodu był gotowy w 1969 roku, a następnie poddano go intensywnym testom drogowym i terenowym. W międzyczasie przygotowywano też zakłady w Starachowicach do podjęcia produkcji seryjnej nowego modelu, który oznaczono 266. Produkcja seryjna ruszyła w 1973 roku. Samochód miał stały napęd na dwie tylne osie z możliwością dołączenia przedniej osi dzięki czemu świetnie sprawdzał się w terenie. Ponadto pojazd przystosowano do pokonywania przeszkód wodnych z marszu o głębokości do 1,2m oraz 1,8m po przygotowaniu. Sześciocylindrowy, rzędowy silnik S359 pojazdu o pojemności 6842 ccm i mocy 150 KM zapewniał odpowiednie osiągi w jeździe terenowej oraz na drodze. Samochód wyposażono w kabinę wagonową oznaczoną symbolem 641. Kabina ta została wyposażona w dwa włazy dachowe umożliwiające np. wydostanie się z przewróconego pojazdu, prowadzenie ognia lub obserwacji. Zastosowano także odchylane przednie szyby, które mogły posłużyć zarówno do przewietrzenia wnętrza, jak i prowadzenia ognia z wnętrza pojazdu. Ponadto kabinę wyposażono także w leżankę. W 1985 roku zmodyfikowano kabinę zmieniając stylistkę osłon wlotu powietrza. Później przeniesiono także nieco niżej klamki drzwi. Standardowo model 266 wyposażano w dwa rodzaje skrzyń ładunkowych. Pierwsza oznaczona symbolem 663 projektowana z myślą o przewożeniu żołnierzy nie posiadała odchylanych burt. Druga oznaczona symbolem 673 posiadała odchylane burty co ułatwiało załadunek i rozładunek ładunku. Standardowa ładowność pojazdu to około 3,5 tony. Ponadto model 266 służył jako nośnik specjalistycznych zabudów, takich jak radiostacje, pożarnicze, łaźnie czy mobilne warsztaty polowe.
Poza siłami zbrojnymi Star 266 był powszechnie wykorzystywany m.in. przez straż pożarną, służby komunalne, energetyczne, czy komunikacyjne. Ponadto pojazdy eksportowano do Angoli, Libii, ZSRR, Węgier, Jemenu, oraz Birmy.
Prezentowany model został wyprodukowany przez firmę IXO/IST na zlecenie Deagostini. Podobnie jak w przypadku modeli Star 25 i Żubr A80 miniatura posiada kabinę i podwozie odlane z metalu, plastikową skrzynie ładunkową i detale oraz gumowe opony. Jakość wykonania jak na serię gazetową jest zadowalająca. Poza kilkoma mankamentami lakier na kabinie oraz skrzyni ładunkowej został nałożony równo nie zalewa linii podziału, oraz przetłoczeń. Szkoda tylko, że producent modelu zdecydował się na pomarańczowy kolor, a nie matowe wojskowe khaki. Spasowanie elementów jest przyzwoite, a montaż poprawny. Jak przystało na serię gazetową pewne detale wymagają poprawek, jak np. atrapa, która po wycieniowaniu powinna prezentować się znacznie lepiej. Z pewnością zaletami modelu są kierunkowskazy, oraz tylne lampy odlane z przezroczystego, barwionego plastiku oraz naprawdę ładne felgi i opony z wyraźnie zaznaczonym bieżnikiem. Nieźle prezentuje się także wytłoczony napis STAR na szoferce. Co do plandeki mam mieszane uczucia. Na szczęście element ten można dość łatwo zdjąć. Wnętrze standardowo dla serii gazetowych jest niemalowane. Co kłuje w oczy to widoczne we wnętrzu ślady po montażu elementu kosza na koło zapasowe i kanistry. Podsumowując - za niecałe 70 złotych otrzymujemy naprawdę bardzo udany model legendarnego polskiego samochodu ciężarowego. Jedyne czego brakuje do szczęścia to koloru wojskowego khaki. Być może wkrótce oddam swój model do przemalowania, bo pomarańczowy błyszczący lakier nie przemawia do mnie. Ale to tylko moje zdanie. A jakie jest wasze?

5 komentarzy:

  1. Witaj znów Piotrze ;-)
    Bardzo fajny model który znajdzie się i w mojej kolekcji, czekam spokojnie na swój egzemplarz, Wsumie jutro dojdzie od Piotrka z kolekcja 1/43;-) co do koloru wiadomo rzecz gustu mi pasuje w tej pomarańczy;-) I taki też zostanie w kolekcji, i życzę ci aby te przeładowanie się udało pozdrawiam;-)

    U mnie to trochę nieprzewidziany zwrot, planuje jeszcze kilka ciężarówek Ale bardzo mało;-) w tym te polskie co ty posiadasz w swojej kolekcji;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Hubercie za komentarz!

      Liczę, że wkrótce Twoja kolekcja powiększy się o kolejne modele samochodów ciężarowych :)

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń
    2. Także już posiadam tego Stara I potwierdzam słowa Szymona;-) jest bardzo bardzo fajny i super że dea zdecydowało się choć na testowych kilka polskich ciężarówek
      Oby ta seria ruszyła ! Trzymam kciuki
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja też uważam, że malowanie cywilne wręcz uwłacza temu modelikowi. Mam nadzieję, że był w tym jakiś głębszy plan i za jakiś czas będziemy się cieszyli jego wersją w prawidłowym malowaniu;) poza tym oceniam model naprawdę dobrze;)

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Szymonie!

      Na to liczę - że doczekamy się tego modelu też w khaki :D A jak nie, to Diecast Art będzie miał co robić :D

      Pozdrawiam!

      Piotr

      Usuń