Obsługiwane przez usługę Blogger.

1994 Volvo FH12 - IXO

W tym wpisie zaprezentuję Wam model ciągnika siodłowego Volvo FH12 pierwszej generacji, który wyprodukowała firma IXO.
Volvo serii FH to gama samochodów ciężarowych wykorzystywanych do transportu długodystansowego. Obecnie w produkcji znajduje się czwarta generacja tego modelu. Pierwsza generacja, która jest bohaterem tego wpisu, została zaprezentowana w 1993 roku. Seria FH zastąpiła legendarną serię F, której modele za sprawą firmy Pekaes zapisały się także w historii polskiego transportu drogowego. Seria FH została zaprojektowana całkowicie od nowa. Projektanci pojazdu skupili się na poprawie bezpieczeństwa, aerodynamiki oraz komfortu pracy kierowcy. Powstały dwa modele - FH12 i FH16, które dzieliły ze sobą kabinę i ramę. W pojeździe zastosowano silnik D12A o pojemności 12,1 l, którego projektanci dużą wagę przykładali nie tylko do wysokich osiągów przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa, ale także do zmniejszenia emisji spalin. Ponadto silnik został zaprojektowany tak, by w przyszłości można było wprowadzać w nim kolejne modyfikacje pod kątem zwiększenia mocy i zmniejszenia emisji spalin. Niedługo po premierze Volvo serii FH zdobyło tytuł Europejskiego Samochodu Ciężarowego roku 1994. W 1995 roku Volvo FH jako pierwszy samochód ciężarowy otrzymał poduszkę powietrzną SRS. W 1998 roku model ten został zmodernizowany otrzymując silnik D12C, który spełniał normę emisji spalin Euro 3. Produkcję pierwszej generacji zakończono w 2002 roku.
Firma Volvo mocno promowała model FH12 na rynku polskim. Pierwsze duże zamówienia na model FH12 od krajowych firm transportowych miały miejsce już w 1994 roku. Wiele egzemplarzy tego modelu nabyły firmy Delta Trans oraz Pekaes. Obecnie modele FH pierwszej generacji są już praktycznie niespotykana w transporcie międzynarodowym. Wciąż zdarza się jeszcze spotkać takie pojazdy jeżdżące w transporcie krajowym.
Prezentowany model został wyprodukowany przez firmę IXO. Już na pierwszy rzut oka miniatura zwraca na siebie uwagę efektownym malowaniem i licznymi detalami. Mój egzemplarz został starannie polakierowany i zmontowany. Podoba mi się ładnie odtworzony pas przedni modelu, którego zwieńczeniem są fototrawione wycieraczki. Szkoda tylko, że w reflektorach widoczne są bolce mocujące. We wnętrzu znalazł się nadruk zegarów na desce rozdzielczej, a lusterka otrzymały imitację szkiełek, co wygląda całkiem przekonywująco. Nieźle zostały odtworzone felgi, które jednak przydałoby się wycieniować.
Uwagę zwracają także ładnie odtworzone detale tylnej części ciągnika siodłowego. Nie mam żadnych zastrzeżeń do nadruków, które są ostre i poprawnie umieszczone. Podsumowując - jest to bardzo udany model, który z pewnością zainteresuje miłośników klasycznych samochodów ciężarowych. 

1 komentarz:

  1. Prostokątne czy okrągłe reflektory z bolcami nie są takie najgorsze. Szczególnie jak podmaluje się mocowania od wewnętrznej strony to można uznać, że imitują żarówkę.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń