Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nissan Micra K13 - Z rodzinnego albumu

W dzisiejszym wpisie mam przyjemność zaprezentować Wam wyjątkowy dla mnie model jakim jest Nissan Micra K13. Taki bowiem samochód był w mojej rodzinie w latach 2011-2019. 
Nissan Micra K13 został zaprezentowany podczas 80. Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie, który odbył się w marcu 2010 roku. Model zaprojektowano w Japonii, jednak za produkcję wersji przeznaczonej na rynek europejski odpowiadały zakłady w Indiach. W porównaniu do poprzedniej generacji Micra K13 była nieco dłuższa i niższa. Charakteryzowała się zaokrągloną linią nadwozia, co znalazło odzwierciedlenie również we wnętrzu — dominowały w nim okrągłe lub zaokrąglone elementy, takie jak deska rozdzielcza, kratki nawiewu, klamki wewnętrzne czy panel sterowania ogrzewaniem i klimatyzacją. Gama silnikowa obejmowała zaledwie dwie trzycylindrowe jednostki benzynowe o pojemności 1198 cm³. Pierwsza z nich, wolnossąca, generowała moc 80 KM, natomiast druga, dzięki doładowaniu osiągała moc 98 KM. W Europie model spotkał się z chłodnym przyjęciem. Dziennikarze motoryzacyjni krytykowali jego mało atrakcyjny wygląd, niską jakość materiałów wykończeniowych, słabe wygłuszenie wnętrza oraz niewygodne fotele. Micra K13, projektowana z myślą rynku globalnym, w tym krajach takich jak Indie czy Meksyk, musiała konkurować nie tylko z renomowanymi europejskimi markami, ale również z coraz silniejszą ofertą koreańskich producentów. W przeciwieństwie do Nissana koreańscy producenci, tacy jak Hyundai czy Kia, projektowali swoje modele bezpośrednio w Europie, dostosowując je do potrzeb lokalnych, bardziej wymagających klientów. W rezultacie Micra K13 odstawała nie tylko od takich modeli jak Ford Fiesta czy Volkswagen Polo, ale także od trzeciej generacji Kii Rio, która zadebiutowała na początku 2011 roku. Sytuację miał poprawić facelifting z 2013 roku, w ramach którego odświeżono stylistykę, m.in. poprzez zastosowanie nowych zderzaków, reflektorów, atrapy chłodnicy oraz przedłużono klapę bagażnika. Zmiany te nie wpłynęły jednak znacząco na zainteresowanie modelem, które pozostawało mniejsze niż u konkurencji. W Europie model oferowano do 2017 roku, kiedy to zadebiutowała piąta generacja Micry. Projektując następcę, Nissan uwzględnił wreszcie specyfikę europejskiego rynku i stworzył bardziej dopracowane auto. Mimo to nie udało się odzyskać klientów utraconych przez czwartą generację. W 2022 roku wyprodukowano ostatni egzemplarz Micry przeznaczony na rynek europejski.
Pierwowzorem modelu była Nissan Micra K13, należąca do mojej rodziny w latach 2011–2019. Zastąpiła ona całkiem udanego Nissana Almerę z 2006 roku, który szybko się sprzedał i do dziś z powodzeniem służy nowemu właścicielowi. Niedawno przebieg tej Almery przekroczył 250 tysięcy kilometrów. Przyznam szczerze, że nigdy nie byłem szczególnym fanem tej generacji Micry i w pełni zgadzam się z opiniami dziennikarzy motoryzacyjnych na jej temat. Trzeba jednak przyznać, że miała swoje zalety — przede wszystkim niezawodność i niskie spalanie.
Tylna część Micry K13.
Pełne krągłości wnętrze było cechą charakterystyczną Micry K13.

Prezentowany model to konwersja wykonana przez mojego kolegę Piotrka z manufaktury Diecast Art. Bazą był model Nissana March, czyli japońska odmiana Micry, który został wyprodukowany przez firmę Kyosho. Miniaturę tę  kolega Piotrek z minirajdy.minirally kupił dla mnie w połowie 2017 roku na jednym z chińskich portali aukcyjnych. Już wówczas modele Micry K13 były dość trudno dostępne, więc nie byłem wybredny, mimo że trafił mi się egzemplarz ze zmatowioną przednią szybą i reflektorami. Niedługo później skontaktowałem się z Piotrkiem z Diecast Art, który zgodził się upodobnić miniaturę do mojego samochodu, którym wówczas jeździłem. Jak się później okazało, projekt ten nie był tak prosty, jak mogło się wydawać. Wszystkie szyby i reflektory trzeba było wykonać od podstaw. To właśnie ten etap znacząco opóźnił realizację, i model wrócił do mnie dopiero po... ośmiu latach! W międzyczasie zdążyłem już zmienić Micrę na nowego Hyundaia i20 Active, którym do momentu pisania tego wpisu przejechałem ponad 100 tysięcy kilometrów. Ale mimo upływu czasu warto było czekać. Piotrek włożył mnóstwo pracy i serca w tę miniaturę. Model otrzymał nowy, identyczny z pikerwowzorem lakier, czyli ciemny fioletowy metalik. Kierownicę przeniesiono z prawej na lewą stronę deski rozdzielczej, a na przednim i tylnym zderzaku pojawiły się właściwe tablice rejestracyjne. Na tylnej klapie znalazł się emblemat Micra, a miejsce halogenów zajęły zaślepki. Jedyne, czego zabrakło, to stalowe felgi. Ten długo wyczekiwany modelik bardzo mnie ucieszył. Choć nigdy nie byłem wielkim fanem Micry, to mam z nią związanych wiele dobrych wspomnień, a za sprawą tej miniatury wszystkie odżyły na nowo. Dlatego model ten zajmuje ważne miejsce w mojej kolekcji.
Miniaturowy Nissan March od Kyosho ustawiony na dachu Micry K13. Widoczna zmatowiona szyba przednia oraz reflektory.


2 komentarze:

  1. fajnie jest mieć jakies auto z nostalgi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam. To drugi w mojej kolekcji dokładny model samochodu, który był w mojej rodzinie. Pozdrawiam!

      Usuń