W latach 70 zrodziła się w Polsce idea samochodu rolniczego. Miał być to samochód stosunkowo tani, o prostej i wytrzymałej konstrukcji pozwalającej przewozić zarówno mniejsze, jak i większe ładunki. W 1972 roku uruchomiono w Bielsku Białej produkcję samochodów Syrena R-20. Był to dwuosobowy pick up o metalowej skrzyni o ładowności 350 kg. Samochód miał znacznie ograniczone możliwości transportowe (np. nie miał możliwości podczepienia przyczepy) i jako, że nie zaspokajał w pełni potrzeb rolnictwa nadal istniała potrzeba większego samochodu - takiego, który uplasowałby się pomiędzy małą Syreną R20, a Żukiem.