Legendy FSO - Syrena 607
Legendy FSO - Syrena 104F
FSO Syrena 104 - ORMO
Kultowe Auta PRL-u - FSM Syrena R-20
W latach 70 XX wieku w PRL-u powstała seria samochodów dedykowanych dla rolnictwa. Był to Tarpan, Nysa 522R, Żuk A-16, Syrena Bosto i Syrena R-20. Tej ostatniej będzie poświęcony ten wpis.
Syrena R-20 trafiła do produkcji w 1972 roku, jako odpowiedź na zapotrzebowanie rolników na lekki samochód towarowy. Pierwsze pracę rozpoczęły się jeszcze w 1971 roku, a ich efektem były trzy prototypy R-1, R-2 i R-3. Pod koniec 1971 roku wyprodukowano niewielką serię informacyjną (17 lub 20 egzemplarzy), którą przekazano do testów rolnikom. Po zebraniu doświadczeń przystąpiono do produkcji seryjnej. Samochód oparto na bazie modelu Syrena 105, zachowując kabinę kierowcy. Nową częścią była tylna skrzynia o powierzchni około 2 m² i ładowności około 350 kg. Kabina kierowcy była oddzielona od skrzyni ładunkowej metalową ścianą. Dostawcza Syrena nie zapewniała oczekiwanych możliwości transportowych ze względu na niską ładowoność oraz brak możliwości holowania przyczepy.
Zdając sobie sprawę z ograniczeń modelu R-20 konstruktorzy podjęli próby zmodernizowania pojazdu, których efektem był prototyp oznaczony R-20M. Skupiono się na powiększeniu skrzyni ładunkowej, obniżono próg załadunku, a ładowność wzrosła o dodatkowe 50 kg. Projekt ten nie został jednak zrealizowany, a produkcja modelu R-20 zakończyła się w czerwcu 1983 roku - wraz z modelem 105 i Bosto.
Prezentowany model został wydany nakładem firmy Deagostinii w 68 numerze serii Kultowe Auta PRL-u. Do mojej kolekcji trafił zaraz po swojej premierze, czyli w okolicach wiosny 2011 roku. Mój egzemplarz złożony jest całkiem schludnie, a karoserię polakierowano czysto i bez większych skaz. Model, podobnie jak oryginał nie zachwyca detalami - ot nic specjalnego, zwykła dostawcza Syrena. Generalnie jest to poprawny i miły dla oka modelik, który ucieszy szczególnie miłośników polskiej motoryzacji.
Modelik Syreny S-20 wraz z prezentowaną niedawno Syreną Bosto:
Złota Kolekcja Auta PRL-u - FSM Syrena Bosto
Kultowe Auta PRL-u - Syrena Sport
| Od BLOG 2 |
Syrenę Sport, która została wydana w numerze specjalnym serii Kultowe Auta PRL, planowałem kupić już kilka lat temu. Sam model miał swoją premierę w 2012 roku. Jak to zwykle bywało albo o tym zapominałem, albo na oku miałem zupełnie inny model. Niedawno, w rozmowie z kolegą Karolem chwaliłem się modelami, jakie udało mi się zgromadzić w ostatnich miesiącach. Następnie zeszliśmy na temat historii polskiej motoryzacji i tutaj padło pytanie "A model Syreny Sport masz?". Uznałem, że czas najwyższy nabyć ten legendarny samochód do mojej kolekcji. Po powrocie do domu wszedłem na stronę Deagostini i zamówiłem ten modelik. Po niecałym tygodniu otrzymałem paczkę z miniaturową Syreną Sport. Dzięki Karol za mobilizację!.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Zanim przejdę do recenzji modelika standardowo trochę słów o samej konstrukcji. Jak już napisałem na wstępie Syrena Sport to samochód legendarny. Na temat jego historii krążą liczne, często wykluczające się wersje, w których pełno jest niedomówień, zaś kompletny brak konkretów. Prototyp Syreny Sport powstał na przełomie lat 50/60 w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu w Warszawie jako "obiekt doświadczalny". Pierwszy szkic tego samochodu autorstwa inż.Cezarego Nawrota, projektanta nadwozia, miał powstać w listopadzie 1957 roku. Zwracające uwagę laminatowe nadwozie samochodu było pierwszym w Polsce wykonanym w tej technologi. Samochód był gotowy w 1960 roku. Część opracowań podaje, że został zaprezentowany publicznie 1 maja, czyli z okazji święta pracy. Jednak informacje zebrane przez rekonstruktorów Syreny Sport zaprzeczają temu stwierdzeniu. Według ich ustaleń 1 maja samochód najprawdopodobniej został ukończony i zaprezentowany, ale tylko kierownictwu i załodze FSO.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Nisko poprowadzona maska nie mieściła pod sobą jednostki napędowej z Syreny, co było celowym zabiegiem konstruktorów. Nie chcieli oni dopuścić by pod maską sportowego samochodu pracował prymitywny dwusuwowy silnik. Pod maskę samochodu trafił specjalnie opracowany czterosuwowy, dwucylindrowy silnik typu Boxer o pojemności 700 ccm i mocy 35 KM. Jednostka ta powstała w oparciu o blok silnika francuskiego samochodu Panhard Dyna. W silniku zastosowane zostały również cylindry z rodzimego motocyklu Junak. Projektantem silnika był inż.W. Skoczyński. Podczas testów na torze próbnym na Żeraniu prędkość maksymalna samochodu wyniosła 110 km/h, co było niezadowalającym wynikiem - było to zaledwie 10 km/h więcej niż mogła osiągnąć Syrena 100!. Niestety projekt został zakończony na stadium, który można określić nawet jako przedprototyp. Na tym etapie, co nie powinno dziwić, samochód miał szereg wad i sprawiał liczne kłopoty. Co warto przypomnieć, już na początku prac zakładano, że samochód jest tylko poligonem doświadczalnym i nie planowano produkować go seryjnie. Nadzieję na produkcję tego samochodu budził artykuł czasopisma "Motor", który wskazywał potencjalnego producenta nadwozi do tego samochodu. Opublikowano także list czytelnika domagającego się wprowadzenia tego samochodu do produkcji. Za datę końca prac nad Syreną Sport można uznać październik 1960 roku, kiedy sporządzono protokół wymieniający wady i niedoskonałości pojazdu. Protokół ten miał się stać podstawą do zaprzestania prac nad tym samochodem. Powszechnie przyjęła się wersja mówiąca o tym, że o przerwaniu prac nad samochodem zadecydowały względy polityczne. Według ustaleń rekonstruktorów Syreny w oparcia o archiwalia Archiwum Akt Nowych nie jest pewne, czy władze partyjne wiedziały o istnieniu samochodu.Z drugiej strony, skoro o Syrenie Sport pisała szumnie polska prasa motoryzacyjna, jak i też wspominana była w prasie zagranicznej wydaje się, że wersja ta, jakoby władze nie wiedziały o istnieniu samochodu, jest grubo przesadzona. Co więcej samochód testowano nie tylko na przyfabrycznym torze, ale również w normalnym ruchu miejskim. Zapewne w legendzie o Syrenie Sport, jak w każdej innej jest ziarno prawdy.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Syrenę Sport zniszczono prawdopodobnie wiosną 1978 lub 1979 roku. Do tej pory powstały dwie repliki Syreny Sport. Pierwsza autorstwa nieżyjącego już Pana Mirosława Mazura oraz druga, zbudowana przez zespół rekonstruktorów pod patronatem producenta wódki Żołądkowa Gorzka.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Modelik został wyprodukowany przez firmę IXO dla wydawnictwa Deagostini. Miniaturowa Syrena jest dobrze odwzorowana i co, najważniejsze trzyma proporcje oryginału. Jeśli chodzi o samo wykonanie to stoi one na typowym dla gazetowych modeli poziomie. Moim największym zastrzeżeniem jest zbyt gruba warstwa lakieru, która wręcz zalała charakterystyczne przetłoczenia na drzwiach oraz tylnym błotniku. Kiepsko prezentują się tylne lampy. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby zostały wykonane z barwionego, przezroczystego tworzywa. Pewne zastrzeżenia mam także do nadruków. Logo FSO na przedniej masce powinno być nieco mniejsze. Nie jestem pewny, czy to tylko wina mojego egzemplarza, czy jest to charakterystyczne dla całej serii, ale logo FSO na klapie bagażnika jest zdecydowanie zbyt grube. Przedni grill oraz felgi aż się proszą o wycieniowanie. Mimo tych wad i uproszczeń model zdecydowanie warty jest tego, by go mieć w kolekcji. Mnie cieszy ogromnie!.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Na koniec takie oto wspólne zdjęcie:
| Od BLOG 2 |
Wschodnioniemiecki Wartburg 353 Sport miał więcej szczęścia niż nasza Syrena Sport. W latach 1957-1960 powstało 469 egzemplarzy tego samochodu.
____________________
Wpis powstał w oparciu o:
- artykuły ze strony http://www.powrotlegendy.pl/
- książkę A. Zakrzewski, Auto Moto PRL. Warszawa 2010, s.40-41.
- książkę W. Bukowski, Samochody PRL-u. Łódź 2009, s.35-36.
- książkę Samochody w PRL-u, pod red. E. Ressel, Warszawa 2012, s.114.