Prezent świąteczny od dziewczyny - Citroen 2CV
DKW F8 - Milicja Obywatelska Drawsko Pomorskie 1946
1971 Lancia 2000 Coupe HF - Starline
Modelik Lancii 2000 Coupe HF trafił do mojej kolekcji pod koniec 2015 roku. Modelik miałem zamiar zaprezentować jeszcze w 2015 lub na początku 2016 roku jednak Lancia cały czas schodziła na plan dalszym ustępując niemal przez 2 lata miejsca do prezentacji ciekawszych moim zdaniom modelikom. W końcu jednak uznałem, że najwyższy czas zaprezentować miniaturową lancię 2000 Coupe HF bo jest tego warta.
Lancia 2000 weszła do produkcji w 1971 roku, jako rozwinięcie modelu Flavia, a właściwie jej III seria (I seria produkowana w latach 1960-1967, II w latach 1967-1971). Wersja Coupe została zaprezentowana kilka tygodniu po modelu Berlina, czyli sedanie. Za projekt nadwozia, podobnie jak w przypadku poprzednich modeli odpowiadało znane włoskie studio stylistyczne Pininfarina. Model Coupe w podstawowej wersji napędzał silnik o pojemności 2,0 l i mocy 113 KM. Dostępna była także wersja HF z silnikiem wyposażonym w wtrysk paliwa firmy Bosch, która przy identycznej pojemności generowała moc 123 KM. W tej wersji samochód mógł osiągnąć prędkość maksymalną w granicach około 195 km/h. Z zewnątrz samochód ten można było rozpoznać po czarnej atrapie i oznaczeniach HF na grillu oraz tylnej klapie. W 1974 roku przerwano produkcję modelu 2000. Wyprodukowano łącznie 2628 egzemplarzy modelu 2000 Coupe, w tym 1229 sztuk w wersji HF.
Prezentowany model został wyprodukowany przez firmę Starline. Firma ta przyzwyczaiła nas do przyzwoitego i solidnego wykonania swoich modeli, jednak na próżno szukać w nich efektownych detali jak np. fototrawione wycieraczki czy oznaczenia. Miniaturowa Lancia prezentuje się bardzo dobrze. Mój egzemplarz jest wolny od wad oraz został czysto i schludnie złożony oraz pomalowany. Szczególnie podoba mi się starannie odwzorowany pas przedni, z światłami, w których nie uświadczymy psujących efekt bolców mocujących. Rewelacyjnie prezentuje się wnętrze, które z racji wysokiego przeszklenia kabiny jest doskonale widoczne. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do jakości nadruków. Przyczepić mogę się jedynie do klamek i kierunkowskazów, które zostały odlane wraz z karoserią. Te niewielkie uproszczenia jednak nie wpływają znacząco na ogólną moją ocenę, która jest wysoka.
Audi Q5 I - Schuco
Tata Indigo Manza - Norev
Ostatnie dni na blogu upłynęły pod znakiem prezentacji modeli radiowozów MO i Policji. Wkrótce moją kolekcję zasilą kolejne miniatury radiowozów takie, jak m.in. milicyjny Fiat 1500, policyjne Seicento, czy Volkswagen Passat B2 Straży Miejskiej z Wodzisławia Śląskiego. Odpocznijmy jednak na chwilkę od tematyki policyjnej na rzecz ciekawego modeliku hinduskiego samochodu Tata Indigo Manza.
Tata Indigo zadebiutowała w 2002 roku. Samochód oparty był na produkowanym od 1997 modelu Indica. Początkowo samochód dostępny był jedynie w wersji czterodrzwiowego sedana, lecz wkrótce w ofercie znalazło się także pięciodrzwiowe kombi. Warto wspomnieć, że za stylistykę samochodu odpowiedzialny był polski designer - Justyn Norek. W 2009 roku zapreznentowano następcę modelu, który trafił do oferty jedynie jako czterodrzwiowy sedan. Samochód sprzedawano pod nazwą rynkową Tata Indigo Manza. Za design nowego modelu także odpowiadał Justyn Norek. Samochód bazuje na modelu Indica oraz częściowo na elementach Fiata Linei.
W porównaniu z modelem Indica nowy model ma dłuższy o 5 cm rozstaw osi, co wpłynęło na podwyższenie komfortu pasażerów podróżujących na tylnej kanapie. Zdecydowanie większy jest także bagażnik, którego pojemność wynosi 460 l (Indica Vista 232l). Do wyboru nabywca miał silnik benzynowy o pojemności 1,4 l i mocy 90 KM oraz diesla o pojemności 1,3 l i mocy 90 KM. Choć od 2008 roku samochody firmy Tata motors były sprzedawane w Polsce to w ofercie zabrakło modelu Indigo Manza. Produkcja tego modelu zakończyła się w 2014 roku.
Prezentowany modelik wyprodukowała firma Norev, a do mojej kolekcji trafił przypadkowo. Podczas przeglądania allegro moją uwagę zwrócił opisywany właśnie modelik i uznałem, że warto byłoby mieć w kolekcji przedstawiciela współczesnej hinduskiej motoryzacji. Z samego modelu jestem bardzo zadowolony. Podoba mi się niezły lakier, zaznaczone ramki szyb, czy detale. Pewne zastrzeżenia mam co do lusterek, które posiadały spore nadlewki. Gdy zabrałem się za ich usunięcie okazało się, że zostały nie tylko odlane wraz z deską rozdzielczą, ale wykonane z... gumy. Z gumowymi lusterkami spotkałem się już w niektórych modelach Honwell/Cararama. Jeśli chodzi o koła to mimo felgi wyglądają całkiem znośnie, ale kuje w oczy brak zaznaczonego bieżnika. Podsumowując - jest to całkiem udana i niedroga miniaturka, która wprowadziła do mojej kolekcji nieco egzotyki.
Kultowe Auta PRL-u - FSM Syrena R-20
W latach 70 XX wieku w PRL-u powstała seria samochodów dedykowanych dla rolnictwa. Był to Tarpan, Nysa 522R, Żuk A-16, Syrena Bosto i Syrena R-20. Tej ostatniej będzie poświęcony ten wpis.
Syrena R-20 trafiła do produkcji w 1972 roku, jako odpowiedź na zapotrzebowanie rolników na lekki samochód towarowy. Pierwsze pracę rozpoczęły się jeszcze w 1971 roku, a ich efektem były trzy prototypy R-1, R-2 i R-3. Pod koniec 1971 roku wyprodukowano niewielką serię informacyjną (17 lub 20 egzemplarzy), którą przekazano do testów rolnikom. Po zebraniu doświadczeń przystąpiono do produkcji seryjnej. Samochód oparto na bazie modelu Syrena 105, zachowując kabinę kierowcy. Nową częścią była tylna skrzynia o powierzchni około 2 m² i ładowności około 350 kg. Kabina kierowcy była oddzielona od skrzyni ładunkowej metalową ścianą. Dostawcza Syrena nie zapewniała oczekiwanych możliwości transportowych ze względu na niską ładowoność oraz brak możliwości holowania przyczepy.
Zdając sobie sprawę z ograniczeń modelu R-20 konstruktorzy podjęli próby zmodernizowania pojazdu, których efektem był prototyp oznaczony R-20M. Skupiono się na powiększeniu skrzyni ładunkowej, obniżono próg załadunku, a ładowność wzrosła o dodatkowe 50 kg. Projekt ten nie został jednak zrealizowany, a produkcja modelu R-20 zakończyła się w czerwcu 1983 roku - wraz z modelem 105 i Bosto.
Prezentowany model został wydany nakładem firmy Deagostinii w 68 numerze serii Kultowe Auta PRL-u. Do mojej kolekcji trafił zaraz po swojej premierze, czyli w okolicach wiosny 2011 roku. Mój egzemplarz złożony jest całkiem schludnie, a karoserię polakierowano czysto i bez większych skaz. Model, podobnie jak oryginał nie zachwyca detalami - ot nic specjalnego, zwykła dostawcza Syrena. Generalnie jest to poprawny i miły dla oka modelik, który ucieszy szczególnie miłośników polskiej motoryzacji.
Modelik Syreny S-20 wraz z prezentowaną niedawno Syreną Bosto:
Kultowe Auta PRL-u - Fiat 127
Wydany w 72 numerze serii Kultowe Auta PRL-u modelik Fiata 127p wzbudził swego czasu niemałe kontrowersje na forach zbieraczy miniatur samochodów. Jedni krytykowali fakt umieszczenia modelu Fiata 127 uważając, że zaburza on tematykę serii, która dotąd skupiała się na konstrukcjach produkowanych wyłącznie w byłych demoludach (nawet tak egzotycznych jak skądinąd piękny Wartburg 313 Sport Coupe). Ich zdaniem umieszczenie modelu samochodu, który był jedynie montowany otwiera furtkę do wydania także innych aut montowanych za żelazną kurtyną. Jako ciekawostkę warto tu dodać, że np. w Bułgarii montowano Renualt Alpine A110 jako Bulgaralpine, a w Jugosławii Golfa I czy Fiata Campagnola. Ostatecznie jednak zapowiedź jednego z kolejnych modeli, jakim był Volkswagen 1200 rozwiała wszelkie wątpliwości i do serii trafiła znaczna liczba modeli samochodów zachodnich, co z perspektywy czasu należy zaliczyć na plus (Dzięki temu otrzymaliśmy świetne modele Mercedesa W123, Volvo 343, czy Fiata Uno 45). Powracając do modeliku Fiata 127p przede wszystkim pojawiło się pytanie czy będzie to znana z zachodnich serii wersja 3-drzwiowa, czy 2-drzwiowa. Jest to o tyle istotne, że w Polsce montowano te samochody wyłącznie w wersji 2-drzwiowej. Przeważająca część głosów krytyki skupiła się jednak na wyjątkowo prymitywnym i niechlujnym wykonaniu modelu. Rzeczywiście jakość wykonania była rażąco niska i model miał się nijak także do innych modeli z tej serii, jak choćby wspominany wyżej Fiat Uno.
Główną bolączką modelu był fatalnie odwzorowany pas przedni, w którym brakowało przede wszystkim charakterystycznego cofnięcia reflektorów przednich oraz zaznaczonych dolnych wlotów powietrza. Udało mi się cofnąć nieco reflektory oraz domalowałem brakujące wloty powietrza (nie wyszło to najlepiej, ale i tak lepiej że są). To jednak nie wszystko, co należało poprawić. Pomalowałem także uszczelki szyb, pomalowałem wnętrze oraz detale, takie jak spryskiwacze przedniej szyby, klamki, czy tłumik. Zmieniłem także felgi, na te z modeliku Łady Oka. Jak wyszło? Oceńcie sami.
Na koniec warto wspomnieć trochę o samym Fiacie 127, który był wyjątkowo udanym i ważnym modelem w historii Fiata. Samochód trafił do produkcji w 1971 roku. Za projekt nadwozia i wnętrza odpowiadał młody projektant Pio Manzu (Urodzony w 1939 roku. Nie doczekał się premiery modelu 127 bowiem zginął w wypadku drogowym w 1969 roku). Początkowo samochód trafił do produkcji jako dwudrzwiowy fastback i z miejsca spotkał się z ogromnym zainteresowaniem zarówno kierowców, jak i dziennikarzy motoryzacyjnych. W 1972 roku zaprezentowano wersję trzydrzwiową. W tym samym roku model 127 wygrał także prestiżowy konkurs na Europejski Samochód Roku. Rok później był jednym z najchętniej kupowanych samochodów w Europie. Samochód produkowano nie tylko we Włoszech, ale także w Brazyli, a także w Hiszpanii jako SEAT 127. Tam też opracowano pięciodrzwiową wersję tego pojazdu. W 1977 roku przeprowadzono modernizację pojazdu. Kolejnej modernizacji samochód poddano w 1982 roku. Po premierze Fiata Uno w 1983 roku produkcja modelu 127 w Europie została zakończona. Kontynuowano ją w Ameryce łacińskiej do 1995 roku.
Warto wrócić jeszcze na chwilę do montażu w Polsce. Samochód montowano początkowo w zakładach FSO, a później w FSM. Szacuje się, że powstało nieco ponad 6000 egzemplarzy. Wszystkie z dwudrzwiowym nadwoziem. Stąd też litera p na tylnej klapie modelu wydaje się nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.





