Prezent świąteczny od brata - 1969 Mercedes-Benz 280SE - Kac Vegas
W 1959 roku Mercedes zaprezentował model W111, który początkowo produkowano wyłącznie jako czterodrzwiowy sedan. Po dwóch latach zaczęto produkować także dwudrzwiowe coupe i kabriolet. Pierwsza, bo już w lutym 1971 roku, została zaprezentowana wersja Coupe na pokazie dla dziennikarzym, a następnie na salonie samochodowym w Genewie. Kabriolet został zaprezentowany kilka miesięcy później na salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie. Samochody wyposażono w silniki benzynowe o pojemności od 2,2 l do 3,5 l i mocy od 120 do 200 KM. Wersja 280SE jaką prezentuje model napędzał silnik o pojemności 2,8 l i mocy 160 KM, który pozwalał rozwinąć tym samochodem prędkość maksymalną w granicach 190 km/h. Do setki samochód rozpędzał się w niecałe 12 sekund. W 1968 roku zakończono produkcję wersji sedan, lecz do lipca 1971 roku kontynuowano wytwarzanie wersji coupe i kabriolet. Wyprodukowano 7013 egzemplarzy w wersji kabriolet.Kultowe Auta PRL-u - Mercedes-Benz W110 (200D)
Mercedes MB100 - Mercedes-Sammlung
| Od BLOG 2 |
Mercedes-Benz MB100 produkowany był w fabryce w Vittori w Hiszpanii w latach 1981-1995. Pojazd ten zastąpił model N1300, który wywodził się z DKW Schnell-laster. Samochód produkowano w kilku wersjach nadwoziowych takich, jak:
- pick-up (w tym z podwójną kabiną, tzw. brygadową),
- kombi (przeszklone częściowo lub w całości),
- furgon.
Ponadto na bazie tego samochodu powstawały niewielkie 3-osiowe autobusy O100 City, 2 i 3-osiowe ciężarówki (wykorzystywane jako autosklep),lawety i kampery. Ładowność samochodu w zależności od wersji wynosiła od 1 do 1,8t, a dopuszczalna masa całkowita od 2,5 do 2,8t. W 1987 roku samochód został zmodernizowany i trafił na rynek niemiecki, na którym oferowany był do zakończenia produkcji w 1995 roku (W 1992 roku samochód przeszedł ostatni facelifting, w wyniku którego zyskał pochyłą atrapę chłodnicy). Następcą MB100 został doskonale znany w Polsce model Vito.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Prezentowany model odkupiłem od kolegi Szymona z Muzeum43, który był w posiadaniu dwóch takich modeli. Miniatura została wyprodukowana przez firmę IXO, a wydana przez Deagostini w niemieckiej serii Mercedes-Sammlung. Model przedstawia wersje produkowaną w latach 1987-1992. Już na pierwszy rzut oka miniaturowy Mercedes MB100 prezentuje się bardzo dobrze. Uwagę zwraca szczegółowo odwzorowany pas przedni, felgi z wytłoczonym logo firmowym, czy tylne lampy. Plusem modelu są pomalowane uszczelki wszystkich szyb oraz zaznaczone wkłady lusterek. Na osobną pochwałę zasługują nadruki. Znalazły się one zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz pojazdu (imitacja zegarów oraz logo firmowe na kierownicy), a ich jakość jest wysoka. Moje zastrzeżenia budzi kiepskie spasowanie szybek w tylnych drzwiach, przezroczyste lusterko wsteczne oraz niewielkie skazy na lakierze. Podsumowując - Model oceniam bardzo wysoko i gorąco polecam miłośnikom marki Mercedes, jak i dostawczaków w ogóle.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Kultowe Wozy Policyjne - Mercedes-Benz W116 450SEL
| Od BLOG 2 |
Do tej pory na blogu opisałem już trzy samochody radzieckiej milicji - Wołgę Gaz M21, ZiŁ 118K i RAF-2203. Dziś przyszedł czas na kolejny samochód, którym jest Mercedes-Benz W116 450SEL wydany w 33 numerze serii "Kultowe Wozy Policyjne". Zdjęcia do wpisu zostały wykonane częściowo u Szymona z Muzeum43, a częściowo u mnie. Czytelnicy mojego bloga, jak i bloga Szymona bez problemu rozpoznają, które zdjęcia kto zrobił.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Zanim przejdę do właściwej części recenzji, czyli opisu modelu warto poświęcić kilka słów na temat samego samochodu, jak i jego służby w radzieckiej milicji. W 1972 roku na Międzynarodowym salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie Mercedes zaprezentował samochód oznaczony W116, który miał zastąpić produkowane od 1965 roku modele serii W108/W109. Samochód charakteryzował się nowocześniejszą, bardziej kanciastą linią nadwozia oraz wysokim standardem bezpieczeństwa. Był to pierwszy model Mercedesa oficjalnie oznaczony jako "S-Klasa". Model W116 zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku 1974. Produkowano kilka wersji tego samochodu z silnikami benzynowymi (sześciocylindrowe rzędowe i ośmiocylindrowe widlaste) o pojemności od 2746 do 6834 ccm oraz mocy od 112 do 286 KM. Oferowano także silnik wysokoprężny o pojemności 3000 ccm i mocy 110 KM. W latach 1972 - 1980 wyprodukowano ponad 473 tysiące egzemplarzy tego samochodu.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Państwowa Inspekcja Samochodowa MSW ZSRR przed XXII Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi otrzymała sześć samochodów Mercedes-Benz W116. Pojazdy otrzymały charakterystyczny żółty lakier nadwozia, niebieski pas po bokach, oznaczenia "Milicja" oraz lampy ostrzegawcze umieszczone na dachu. Jak można zobaczyć na dostępnych w internecie zdjęciach część samochodów otrzymała dwie czerwone lampy ostrzegawcze produkcji niemieckiej zamontowane na tylnej części dachu. W trakcie Igrzysk Olimpijskich, które odbyły się w Moskwie w dniach 19 lipca - 3 sierpnia 1980 roku, milicyjne Mercedesy służyły m.in. do eskortowania autobusów z delegacjami państw uczestniczących w olimpiadzie. Po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich Mercedesy W116, ze względu na swój reprezentacyjny charakter, znalazły zastosowanie m.in. do eskortowania kolumn rządowych.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Model został wyprodukowany przez firmę IXO dla wydawnictwa Deagostini. Z daleka miniatura prezentuje się całkiem dobrze. Niestety bliższe oględziny modelu uwidaczniają liczne uproszczenia. Najbardziej w oczy rzuca się niedokładny montaż. Elementy, takie jak przednie reflektory, czy listwy są kiepsko spasowane i nieprecyzyjnie przyklejone. Szkoda, że tylne lampy nie mają barwionych kloszy kierunkowskazów i lamp cofania. O pomalowanie prosi się także wnętrze. Słabo prezentują się także felgi bez zaznaczonego logo Mercedesa. Plusem modelu są za to pomalowane wszystkie listwy w około szyb oraz zaznaczona głębia grilla. Przyzwoicie prezentują się także detale, takie jak lusterko boczne, znaczek Mercedesa na grillu oraz lampy ostrzegawcze. Ogólnie model oceniam dobrze i polecam go szczególnie zbieraczom modeli radiowozów.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Na koniec trochę zdjęć zbiorowych:
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Mercedes - Benz W108 250SE - James Bond Collection
| Od BLOG |
Pisząc wcześniejszy wpis poświęcony Bentley'a 4¼ Litre wspomniałem o tym, że jestem wielkim fanem serii Bonda. Jednym z moich ulubionych filmów z agentem 007 jest Ośmiorniczka z 1983 roku, między innymi ze względu na sceny pościgów. W rolę Bonda wcielił się Roger Moore. Właśnie samochód z tego filmu odwzorowuje modelik będący bohaterem dzisiejszego wpisu. Wspomnę jeszcze tylko o tym, że otrzymałem go w prezencie od moich rodziców w 2014 roku. Co ciekawe kupili go w Czechach, gdzie seria samochodów Bonda była regularnie wydawana w kioskach i salonikach prasowych.
| Od BLOG |
| Od BLOG |
![]() |
| Od BLOG |
Prezentowany model "zagrał" w scenie, w której James Bond próbuje dogonić pociąg z ukrytą bombą atomową w jednym z wagonów, a jednocześnie uciec przed ścigającymi go Rosjanami. Akcja ma miejsce na granicy NRD-RFN, rzecz jasna po stronie NRD. Bond kradnie Mercedesa W108 250SE należącego do rosyjskiego generała Orłowa i ostrzeliwany próbuje wyrwać się Rosjanom. Gdy dociera do przejazdu kolejowego, przed którym przebija opony na kolczatce, a drogę przed nim zagrodziły mu samochody pancerne SK-1, Bond gwałtownie skręca wjeżdżając Mercedesem na tory kolejowe. Po czasie, tym jakże wyjątkowym pojazdem, udaje mu się dogonić pociąg.
| Od BLOG |
| Od BLOG |
| Od BLOG |
| Od BLOG |
Prezentowany zestaw składa się z podstawki imitującej tory kolejowe, modelu samochodu z figurką oraz wydrukowanego tła zajmującego 2 z 4 ścian gablotki. Sam model wykonany jest poprawnie i nie zauważyłem większych wad montażowych. Figurka nie należy do szczególnie udanych jednak jest na tyle mało widoczna, że jej obecność nie ma negatywnego wpływu na odbiór całości. Model dla niektórych może wydać się mało ciekawy ze względu na odtworzone, może niezbyt wiernie, wgniecenia, dziury po kulach oraz brak lampy przedniej. Początkowo model nie przekonywał mnie i bardziej odpowiadałby mi gdyby był wypucowany i lśniący jak ze sceny gdy stał na parkingu lub jechał nim generał Orłow. Z czasem uznałem jednak, że w końcu jest to seria samochodów Bonda, a nie standardowa seria kolekcjonerska z "czystymi" modelami. Całość bardzo mi się podoba i zajmuje ważne miejsce w mojej minikolekcji samochodów filmowych.
| Od BLOG |
| Od BLOG |

