Prezent świąteczny od teściów - Renault 4CV - Francuska Policja
Peugeot Rifter - Police Municipale
Citroen C1 - Straż Miejska Jastrzębie-Zdrój
Prezent świąteczny od dziewczyny - Citroen 2CV
Peugeot Expert - Straż Miejska Kraków
W tym wpisie mam przyjemność zaprezentować wam długo oczekiwany przeze mnie modelik, który wykonał na moje zamówienie zaprzyjaźniony modelarz - Piotrek z Diecast Art. Jest to Peugeot Expert drugiej generacji w malowaniu Straży Miejskiej z Krakowa. Bazą tej konwersji był modelik wyprodukowany przez firmę Mondo Motors.
Peugeot Expert drugiej generacji został zaprezentowany na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Paryżu w 2006 roku. Samochód został zaprojektowany wspólnymi siłami koncernów PSA (Peugeot i Citroen) i FIAT. Nowy model był większy od swojego poprzednika i bardziej ładowny. Do wyboru były cztery jednostki napędowe - wszystkie wysokoprężne o pojemności od 1.6 do 2.0L i mocy od 90 do 165 KM. Produkcja modelu Expert zakończyła się w 2016 roku. Następcą został model Traveller.
Samochody dostawcze takie, jak Peugeot Expert od zawsze wzbudzały zainteresowanie wśród formacji policyjnych i porządkowych. Do Polskiej Policji nie trafił prawdopodobnie ani jeden oznakowany radiowóz Peugeot Expert. Inaczej ma się sytuacja gdy spojrzymy na Straż Miejską. Radiowozy Peugeot Expert znajdują się na wyposażeniu m.in. jednostek z Rybnika, Kołobrzegu, Piekar Śląskich, LIzbarka Warmińskiego, Knurowa, czy Krakowa.
Samochód należący do krakowskiej SM posiada typowy układ wnętrza wozu patrolowo-interwencyjnego z pięcioma miejscami dla strażników i zamkniętym przedziałem do przewożenia osób nietrzeźwych lub ujętych w czasie interwencji. Numer taktyczny 108 oznacza przydział pojazdu do Oddziału I - Śródmieście.
Na chwilę obecną jest to mój drugi obok warszawskiego Forda Transit Connect modelik radiowozu Straży Miejskiej. Wkrótce dołączą do niego: Citroen C1 z SM Jastrzębie-Zdrój, Fiat Bravo z SM Łódź oraz najbardziej wyczekiwany przeze mnie model w tym roku - Ford Transit Connect z mojej jednostki, czyli Straży Miejskiej Wodzisławia Śląskiego.
Citroen Traction Avant BL11
Citroen Traction Avant (z francuskiego przedni napęd) został zaprezentowany na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Paryżu w 1934 roku. Był to model oznaczony 7A. Samochód wyróżniał się napędem na przednie koła oraz nowoczesnymi rozwiązaniami takimi, jak samonośne nadwozie (zbudowane na płycie ramowej), hydrauliczne hamulce na wszystkich kołach, czy niezależne zawieszenie przednich kół. Nie był to pierwszy samochód z napędem przednim (Już wcześniej do produkcji trafił m.in. Cord L-29, czy DKW F1), ale po raz pierwszy trafił do wielkoseryjnej produkcji. Nadwozie samochodu było stosunkowo niskie, a przy tym szerokie. Charakterystycznym jego elementem był grill z emblematem marki w postaci dwóch szewronów. Duży rozstaw kół oraz świetny rozkład masy sprawiły, że samochód bardzo dobrze trzymał się drogi i z łatwością pokonywał zakręty. Do tego samochód charakteryzował się wysokim komfortem jazdy.
Samochód produkowano w trzech wersjach różniących się silnikiem. W wersji oznaczonej 7CV zastosowano początkowo silnik o pojemności 1303 ccm i mocy 32 KM, a następnie jednostkę o pojemności 1529 ccm i mocy 35 KM. Wersję oznaczoną 11CV napędzał silnik o pojemności 1911 ccm i mocy wynoszącej w zależności od roku produkcji od 46 do 60 KM. Najmocniejsza wersja oznaczona 15CV napędzana była silnikiem o pojemności 2886 ccm i mocy 76KM. Produkcja zakończyła się w 1957 roku. Do tego czasu wyprodukowano ponad 759 tysięcy egzemplarzy wszystkich wersji tego modelu, w tym około 620 tysięcy w wersji 11CV.
Właściwości jezdne modelu Traction Avant docenili zarówno gangsterzy (Stąd był popularnie nazywany gangstalimuzine), jak i policjanci. Zdarzały się wiec sytuacje kiedy na ulicach można było zobaczyć pościg dwóch czarnych Citroenów, z których jeden wyróżniał się zainstalowaną syreną i anteną. Samochodem podróżowali również francuscy politycy, tacy jak generał De Gaulle, czy Antoine Pinay.
Citroen Traction Avant był doskonale znanym w Polsce samochodem. Ich charakterystyczną sylwetkę możemy zobaczyć m.in. na kronikach filmowych nakręconych tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Po zarekwirowaniu przez Wojsko Polskie zostały wykorzystane w wojnie obronnej. Formowane od września 1939 roku Wojsko Polskie we Francji otrzymało na stan pewną liczbę tych samochodów. W czasie okupacji samochody te budził wyjątkowy strach. Były bowiem chętnie wykorzystywane przez Gestapo. Po zakończeniu działań wojennych znaczna część tych samochodów zasiliła park samochodowy Ludowego Wojska Polskiego i Urzędu Bezpieczeństwa. Trudna do ustalenia liczba modelu Traction Avant trafiła także do Milicji Obywatelskiej. Z czasem wycofywane z państwowych instytucji trafiały w prywatne ręce.
Prezentowany model to konwersja, którą wykonał kolega Bartosz znany jako Brociu. Bazą była miniatura wydana w 90 numerze serii Kultowe Auta PRL-u. Pierwotnie czarny Citroen otrzymał żywy, czerwony lakier co moim zdaniem dodało mu prezencji. Poza zmianą koloru nadwozia Brociu pomalował wnętrze, zaznaczył detale takie jak obwódki przednich reflektorów oraz zmienił tablice rejestracyjne. Miłym zaskoczeniem była podstawka, którą Brociu dodał do modelu. Całość prezentuje się moim zdaniem świetnie i stanowi niepowtarzalny element mojej kolekcji. Wielkie dzięki Brociu!.
Z podstawką model prezentuje się tak:
Na koniec zdjęcie wraz z milicyjnym odpowiednikiem:
Legendarne Samochody - Citroen B2 Torpedo
Citroen Mehari - Solido
Kultowe Auta PRL-u - Renault 10
| Od BLOG 2 |
Dwa lata temu swoją kioskową premierę miał model Renault 10 z serii Kultowe Auta PRL-u, który od razu trafił w moje ręce. Jednakże dopiero teraz, po pewnych poprawkach, model ten zaprezentuje na blogu. W moim odczuciu zmiany, które zostały przeze mnie wprowadzone pozytywnie wpłynęły na wygląd modelu. Ale po kolei na początku skupimy się na historii Renault 10, a następne przedstawię zmiany, które wprowadziłem. Zapraszam do lektury!.
| Od BLOG 2 |
Renault 10 wszedł do produkcji w 1965 roku jako bardziej prestiżowa wersja produkowanego od 1962 roku modelu 8. Samochód był dłuższy o 20 cm od Renault 8, ale wymiary przedziału pasażerskiego pozostały bez zmian. Dzięki wydłużonemu zwisowi przedniemu (12 cm względem modelu 8) Renault 10 zyskał za to więcej miejsca w bagażniku, którego pojemność wyniosła 315 litrów wobec 240 litrów, które oferował model 8. Samochód napędzał czterocylindrowy silnik o pojemności 1108 ccm i mocy 46 KM umieszczony z tyłu. Moc ta pozwalała rozpędzić ten samochód do prędkości maksymalnej w granicach 130 km/h.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
We wrześniu 1967 roku samochód przeszedł lifting. Charakterystyczne przednie reflektory zostały zastąpione przez prostokątne, a pod nimi umieszczono kierunkowskazy. W lipcu 1969 roku samochód otrzymał nowy silnik o pojemności 1289 ccm i mocy 53 KM, dzięki czemu prędkość maksymalna wzrosła do 140 km/h. Produkcja Renault 10 została zakończona w 1971 roku.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
Jako ciekawostkę warto dodać, że samochody te oficjalnie importowano do Polski. Za import, który rozpoczął się w 1966 roku odpowiadał Bank Pekao. Cena Renault 10 w Polsce została ustalona na 1850$.
| Od BLOG 2 |
Model został wyprodukowany przez IXO dla wydawnictwa Deagostini i ukazał się w 151 numerze serii "Kultowe Auta PRL-u". Miniatura początkowo zrobiła na mnie przeciętne wrażenie. Moje zastrzeżenia budził przede wszystkim biały kolor lakieru, który nie tylko wydawał mi się nudny, ale także maskował detale takie, jak srebrne listwy i ramki w około okien. Drugim mankamentem była wada odlewu widoczna szczególnie w dolnej linii okien bocznych od strony kierowcy. Nosiłem się nawet z zamiarem sprzedania tego modelu, jednak ostatecznie uznałem, że najpierw zobaczę ile model zyska po pomalowaniu wnętrza. Moim zdaniem zyskał dużo, bo brązowe wnętrze zwraca na siebie uwagę. Dodatkowo pomalowałem lusterko wsteczne oraz tłumik. Na chwilę obecną jest to wszystko, co byłem w stanie zrobić, by poprawić wygląd tego modelu. O wymianę prosi się toporne lusterko boczne, ale aktualnie nie mam żadnego w mojej bazie części zapasowych. Jeśli jednak trafie takowe np. na jakiejś giełdzie wśród złomu modelarskiego, to z pewnością je wymienię. Zmiany nie są może jakieś rewelacyjne, ale sprawiły, że ten modelik spodobał mi się i został w mojej kolekcji.
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |
| Od BLOG 2 |


